Tags

, , , , , , , ,

Dżins, Dżins… Hmm nie wiem od czego zacząć. Może zanim przedstawię historię dżinsu na wycieczce, napiszę kilka ciekawostek ich drogi, tam, ku celu. Mam nadzieję, nie są one, wszystkim znane – pomimo spektakularnej ich kariery.

Jeden z moich ulubionych projektantów Yves Saint Lauren powiedział kiedyś, że “jedyne czego żałuje to, tego, że nie wynalazł dżinsów” 🙂 Nie powinno się niczego żałować, bo przecież nasze błędy, to nasze życie, z których powinniśmy wyciągnąć lepsze wnioski na przyszłość i nie popełniać ich ponownie. W tej sytuacji natomiast, rozumiem tego znanego kreatora mody.

Dżinsy stały się popularne dzięki Panu, który nazywał się Levi Strauss- niemiecki emigrant o żydowskich korzeniach. Spodnie, z tego typu tkaniny, stały się ratunkiem dla klasy robotniczej, poszukiwaczy złota. Oczywiście były przywilejem mężczyzn, rzecz jasna. Spodnie nie do zdarcia!! Było im trochę mało, dlatego w XX wieku wparowały z wielką pompą i w 1905 roku, powstał pierwszy klasyczny model z prostą nogawką… Panie i Panowie, oto Levi’s 501, bo ten model właśnie mam na myśli, żyjący po dzień dzisiejszy.

A teraz drogie Panie rok 1934, który, to właśnie dla nas był szczęśliwym rokiem, jeśli chodzi o przywilej noszenia dżinsów. W tym z kolei roku Levi Strauss zaprojektował model Lady Levi’s 701. Rok później, cudowny magazyn Vogue udokumentował kobietę w dżinsach na swojej okładce. Za co my kobiety, po dziś dzień, jesteśmy bardzo wdzięczne. Dżinsy nosiły znane kobiety kina, takie jak Bardotka, Marylin M. czy A.Hepburn,a modele które były obcisłe na biodrach, zakładano na mokro, żeby zintensyfikować efekt kroju i seksapilu. Drogie Panie, wskazówka dla nas, wykorzystajmy ją;) Dżins przeszedł wielką ewolucję historyczną i również modelową, bo klasyka, klasyką, ale dzwony, biodrówki czy rurki też miały swoich fanów.

Jeśli już jesteśmy przy popularyzacji dżinsu i jego ewolucji, to chciałam wam przedstawić tym razem wygodne,dżinsowe trampki. Buty wybrały się na wycieczkę, po cudownym terenie gdzie są stawy, a wędkarze mają relaks. Są tam również mostki, piwnica – która wygląda jak dom Froda z Władcy Pierścienia. Na dodatek dużo zieleni z chodzącymi sobie po niej gąskami, kaczkami i przypatrującymi się temu wszystkiemu sarnami. Dżins na gumie wskoczył na moje stopy w pewnym sklepie, łapcie linka https://www.facebook.com/butlovee/?fref=ts i tak jakoś zrozumieliśmy się szybko. Buty niosły mnie przed siebie i teraz, gdy tylko biorę plecak, one zaraz stoją obok mnie i patrzą się na mnie z nadzieją, że poprowadzą mnie ku następnej przygodzie:)

Invalid Displayed Gallery