Tags

, , , , , , , , , , ,

Witam:)

No, to pozwolę sobie na oczyszczenie w tym poście. Czasami trzeba:)

Po pierwsze! Chciałam się pochwalić swoimi pierwszymi, żurnalowymi rysunkami. Nie są one doskonałe, ale w ogóle się ich nie wstydzę. Nie jestem też z nich jakoś dumna, jestem raczej spokojna.  Pisząc “pochwalić”, mam bardziej na myśli podzielić się przemyśleniami. Może ta wiedza, będzie dla kogoś informacją. Jak nie teraz, to kiedyś.

Zaczynam iść i najważniejsze, że wiem w którym kierunku. Że przestaje się bać, mówić, że do czegoś się nie nadaję, że za późno, że dzieci, że inne obowiązki. Oczywiście, że to wszystko sprawia, że nie możemy bez reszty poświęcić się tylko sobie. Oznacza to również, że jesteśmy uzależnieni od innych ludzi, naszych bliskich, w sytuacji kiedy mamy dzieci. Nie oznacza, to natomiast tego, że nie możesz pogodzić się z obecnym stanem, uwarunkowaniem i przyjąć to tak, jak jest, zacząć robić coś, co poprowadzi Cię ku celu. Nie jutro, nie jak znajdę pracę, nie jak odchowam dzieci, nie jak się wzbogacę i nie jak będzie słońce, burza też jest ok;) Zacznij skupiać się na sobie w obecnej chwili, bo nie wiesz, co będzie jutro! Nie wrócisz też do tego, co było! Być może, nie robiliśmy zawsze wszystkiego po kolei, być może byliśmy mniej ambitni, ale ważne kim jesteśmy dzisiaj. Bez takich sytuacji nie możemy wyciągać wniosków i iść dalej. Należy zająć się sobą i pokazywać światełko w tunelu innym. Nie patrzmy też na ocenę i krytykę, bo to nie ma nic wspólnego ze szczęściem i rozwojem. Jeśli ktoś was ocenia nie denerwujcie się, nie wdawajcie się najlepiej w dyskusję – walkę słowną, odbijanie piłeczki, bo karmicie swoje ego, które potrzebuje złości, zawiści,obwiniania po to, żeby przeżyć i zabić waszą promienną naturę.  Światło i miłość do wszystkiego co istnieje jest w was. Nasze naturalne dziecko. Ego nie przetrwa, jeśli skupimy się na sobie i będziemy obecni. Umysł, który żywi się tym co było i podpowiada ci złe rzeczy, też w pewnej chwili przestanie kłapać. To taki mały sukinsyn, który podpowiada Ci, że nie dasz rady. Podpowiada Ci jak obrażać ludzi i wtrącać się, w nie swoje sprawy. Naparza ciągle, że musisz martwić się tym, co powiedzą inni. “Najwyższą miarą inteligencji, jest obserwowanie, a nie ocenianie”  Więc jeśli ktoś was tłamsi, tym wszystkim o czym napisałam, wybaczcie mu, bo nie ma  jeszcze świadomości co robi. Praca nad sobą jest największą inwestycją. Nie znaczy to, że masz swój umysł traktować jak wroga, bo jest on wspaniałym narzędziem. Różnica polega tylko na tym, że to Ty, masz zapanować nad nim, a nie on nad Tobą. Mój “kolega” ciągle mówił mi, że jestem już za stara na rysunki, spełnianie i dążenie do celu. Wiek, to tylko liczba:) Zaczyna to do mnie docierać.

Pewnego dnia,zaczęłam przeglądać strony internetowe. Trafiłam na Kurs Rysunku Żurnalowego. Kurs dla początkujących w  każdym wieku:) Rysunek Żurnalowy,to rysowanie postaci. Później sobie postać ubieramy farbami, kredkami, ołówkami i tak znaczenie MODY nabiera innego znaczenia:) Nie wychodzą mi jeszcze bardzo ręce i twarz, ale to kwestia ćwiczeń. Najważniejsze, żeby to, co było na rysunku, było czytelne. Rysunek Żurnalowy, to też najważniejszy warsztat projektanta. Ktoś powiedział mi kiedyś, że “mamy wokół siebie to, co mamy w głowie” To prawda! Dlatego chcę to zmienić! Chcę ćwiczyć w tym warsztacie…

Tak jest ze wszystkim. Ze wszystkim czego chcesz! Jeżeli chcesz schudnąć, wstań dzisiaj i zacznij biegać, ćwiczyć inaczej się odżywiać. Jeśli chcesz się uczyć śpiewać, zapisz się już teraz na lekcję śpiewu, jeśli dzisiaj chcesz, żeby był cudowny dzień, rób tak, żeby był cudowny. Jeśli chcesz cudownej pracy, zacznij przyjmować z pokorą, to co dostaniesz. Może nie będzie, to Twoja ukochana praca, ale poznasz w niej ludzi, którzy popchną Cię w dobrym kierunku, albo kogoś, kto Cię doceni i da awans. Albo dowiesz się w niej, że nie musisz godzić się na to, że zarabiasz mało, że nie pasuje Ci to, co się dzieje i znajdziesz siłę na szukanie tego co Ci służy. Pamiętaj tylko o jednym, żeby nikogo nie obrażać i podziękować mu za to, co Ci dał. I tak jest ze wszystkim. Po każdym trudnym etapie mamy szansę na przebudzenie, a kto wie, może nawet na “żurnalowe życie”

Invalid Displayed Gallery