Tags

, , , , , , , , , , , , ,

Przedstawiam moją pierwszą klientkę:) Bardzo zdecydowaną i wiedzącą, czego chce, w decyzji “sukienkowej”. A chciała tę sukienkę, a nie inną. Koniec kropka. Przeglądając moje zdjęcia, trafiła na suknię maxi, brązową z supłem i rozcięciem na nodze. Możecie zobaczyć, zdjęcia z Chorwacji w początkujących postach. Sukienka Ewy jest robiona na wzór tamtej, lecz różni się odcieniem, wykończeniem. Jest bardziej elegancka. Zamiast supła, jest przełożona tak, że tworzy drapowania w stylu greckim. Grecka Bogini:) Tkanina Jersey zwraca uwagę, grymasi  na wietrze w samolubny, pewny siebie sposób. Pod pachami i przy dekolcie, jest wykończona tą samą tkaniną. Moja jest surowa, prawie w ogóle nie jest wykończona. Choć, skoro przy “wykończeniu” jesteśmy, to wykończyć w sensie zmęczyć, ma pełne prawo. Zabierana jest wszędzie, w podróż bliższą, w podróż dalszą. Dosłownie “wrzucana” do torby i hej przygodo:) Tkanina się nie mnie, a my ludzie, lubimy, jak nie musimy czegoś robić. No, bo kto, chciałby zabierać ze sobą żelazko i np na wakacjach, zajmować się prasowaniem. Można wyglądać jak Afrodyta, ale po co tracić zegarowy czas. Oczywiście, jeśli trafi się czytająca ten post osoba, której prasowanie nie przeszkadza, a nawet lubi to robić, to też dobrze. Polecam wtedy len;) Jeden lubi tak, a inny inaczej, szanuję!

Zawsze jak zabieram kreację ze sobą, zwraca ona na siebie uwagę i ludzie pytają, gdzie ją kupiłam. Dobrze jest odpowiedzieć, że jest “moja” w dosłownym znaczeniu. Miłe jest, jak ktoś docenia Twoje pomysły, podobają mu się, a jeszcze jak możesz z tego mieć własny interes!! Wtedy jest spokój, podlegasz klienteli, a nie np wyżywającemu się na Tobie w wielkim korpo, chcącemu zaspokoić własne lęki szefowi. Choć szefowie są różni i klienci też. Chyba znowu powtórzę, że wszystko zależy od tego, co mamy w głowie. Inaczej: od tego którego wilka karmimy. Tego dobrego, czy tego złego. Wiem, że jeśli dajesz od siebie serducho i robisz coś ze szczerością, miłością, to wtedy, to wraca. Klient jest wolnym człowiekiem, ma wybór, raczej wie czego chce, co mu się podoba, w czym się dobrze czuje. Dogodzić wszystkim się nie da. Wiedząc o tym, nie chciałabym myśleć, jak tym wszystkim istotom “zrobić dobrze”, tylko wykonywać swoje projekty z pasją, tworzyć ze spokojem, to co czuję i to, co mi się podoba, wierząc, że znajdzie się grupa ludzi, do której moja moda trafi i zainteresowanie będzie rosło. Ponieważ charakter mam zróżnicowany i podoba mi się wiele trendów, epok (nie mam określonego stylu..) wierzę,że pozwoli mi to dotrzeć, do różnych grup odbiorczych, lubiących modę. Od pierwszej klientki się zaczyna. Tak jak alfabet zaczyna się od “A”, ale nie jest jedyną literą alfabetu.. No wiecie o co mi chodzi. Cieszę się, że Ewa się zgodziła, na umieszczenie zdjęć ze spaceru, w sukience mojego projektu, na moim blogu, również dla was. Taka klientka, to skarb!

“Droga do sukcesu jest zawsze w budowie”

Invalid Displayed Gallery