Tags

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dzisiejszy post będzie być może mocny, jak dla kogo;) Oprócz mody, mocne postrzeganie rzeczywistości. Jeśli ktoś jest gotowy przeczytać i zostawić, to bez głośnego komentowania, oceniania… Zapraszam. Być może będzie doza wulgaryzmu w poście, jeśli was to gorszy nie czytajcie.. Lecz, to nie moje wulgaryzmy was będą gorszyć, a wy sami. Obejrzyjcie wtedy tylko zdjęcia, z moimi projektami, papierosa potraktujcie jako potrzebny element przekazu i róbcie dalej swoje. Tak, czasami palę, ale jest to moje i nikomu nic do tego. Człowiek jest odpowiedzialny za swoje czyny. Czasami, żeby coś komuś przekazać, trzeba mocnego akcentu, bo to, na silne, uparte jednostki, lecz zupełnie pogubione w tym świecie  działa. Nie mam na celu nikogo obrazić, tylko zachęcić, do zmian i spojrzenia prawdzie w oczy.

Teraz coś o samych kreacjach. Spódnicę już widzieliście, szyłam do niej bardzo długo bluzkę, zaczęłam ją już na kursie szycia, leżała ponad rok niedokończona i ciągle mnie wołała, dług wobec niej został wreszcie spłacony;) Batyst plus koronka razem! Już po przypieczętowaniu igłą i czarną nitką. Lecz zobaczymy czy wytrzymają, czy może po jakimś czasie się jednak podrą, jak to w życiu;) Ta króciutka spódnica, też jest z batystu. Ta dłuższa, zmodyfikowana, wycięta z przodu, jest z garniturówki i doszyłam do niej koronkę, która nawiązuje do bluzki. Elegancka stylizacja, trochę retro, które jest znowu hitem. Szpilki od But Love pokazują kobietę pewną siebie, być może pracującą w jakiejś korporacji, być może biznes woman. Generalnie jest ok!! Mucha nie siada. Tak ubrana kobieta, wygląda na bogatą, spełnioną, piękną, pewną siebie – tak myślą inni.

Ale czy wiedzą, czego ona tak naprawdę chce? Być może czegoś się boi?! Np przełamać konwenanse? Może zmienić pracę, dotychczasowe życie lub wyjechać gdzieś w podróż, w nieznane?! Podróż w nieznane wymaga odwagi! Ale o tym za chwilkę. Może chce dziecka, ale nie ma z kim, albo nie może… itp. Moi drodzy teraz, czas na dżinsy i tą drugą, kobietę! Wiecie którą, tą z papierosem, która pierdzieli konwenanse. Jak przerobić dżinsy, które odzwierciedlają naszą osobowość, są wygodne, ale i modne. I będą przydatne, kiedy znudzi się ta elegancka kiecka. Te spodnie w poprzednim wcieleniu, były szerokimi dzwonami z ciucholandu. Należy je przyszpilkować według swoich, dobrych dopasowanych spodni, ozdobić fastrygą, przeszyć na maszynie i już są zwężone. Obciąć nogawki i nie wykańczać ich, porobić dziury. Najważniejsze, pobawić się strzykawką i ACE wybielacz nad wybielacze. Uważajcie, gdzie je kładziecie, zaplanujcie dokładnie miejsce swojej pracy, żeby nie było szkód i załóżcie rękawiczki;) Po zabawie z wybielaczem, uprać spodnie w pralce, a na sam koniec można nawet pomazać, pomalować… Co chcecie! Ja akurat napisałam na nogawce  z tyłu, trochę z boku, piękny przekaz, a z przodu, narysowałam strzałę i je pochlapałam tak jak widać. Strzała nie jest mi obca, gdyż według horoskopu jestem strzelcem, a poza tym strzała jest pewnym symbolem:) Podoba się? Sądzę, że tak. Myślę, że to spodnie symbolizujące, swojego rodzaju charyzmę i wolność:)

Pomysł na sesję wyszedł spontanicznie, miałam na celu pokazać wam, jak można pieprzyć konwenanse, które oczywiście są cudowne, potrzebne i dzięki nim panuje jakiś porządek. Należy jak najbardziej o nich pamiętać, gdyż przydają się w ważnych sytuacjach, np gdy szukamy pracy, poznajemy nowych ludzi na wysokich stanowiskach, jesteśmy w szkole, na studniówce, idziemy do teatru itp. Ale uwielbiam ludzi, którzy są elastyczni i wiedzą jak z klasą przebić hermetycznie zamknięte w worku stereotypy, wtedy kiedy trzeba. No przecież do jasnej cholery, można się tak udusić. A my mamy żyć!! Kochać życie! Cieszyć się nim!! Robić, to co lubimy i szanować przede wszystkim siebie. Nie bać się. Kurde mać boimy się ciągle czegoś, po co? Przecież nic nam się nie może stać. Boimy się odejść z pracy, boimy się jej szukać, boimy się szefa, który ma nad sobą kolejnego szefa, a ten też ma szefa, dla którego liczą się tylko tabele, wyniki. Boimy się iść na urlop, kiedy mamy chore dzieci, lub sami jesteśmy chorzy. Kurczowo trzymamy się pracy, która tak naprawdę niszczy nasze zdrowie. Poświęcamy swoje tu i teraz na martwienie się jutrem, którego możemy nie dożyć, bo nas dobiją pałą, krzesłem, co wpadnie w ręce. Pamiętajcie o jednym, kierujcie się uprzejmością, ale nie oczekujcie wdzięczności. Kierujcie się też swoim dobrem. Człowiek, zaangażowany, uczciwy nie wytrzyma długo w takich warunkach, bo dobro ze złem nie może mieszkać pod jednym dachem. Zobaczcie jak pieniądze, wykańczają ludzi, niszczą ich (Oczywiście uważam, że są potrzebne, ale mam na ten temat, trochę inne zdanie, kwestia priorytetów! Nie mogą być ważniejsze od człowieka i tylko o to mi chodzi. !!) Przełożeni oczekują od pracownika uśmiechu, efektów, energii pozytywnej. I dobrze – racja. Tylko wszystko idzie w obydwie strony.  Nikt w takiej pracy, gdzie to będzie wymagane tylko odgórnie, a nie pochwalone, nie tylko w wypłacie, ale i w czynach, długo nie wytrzyma. Nikt nie wytrzyma, kiedy w zespole razem pracującym, są wredni ludzie, chowający kłamstwo za uśmiechem. Nikt nie wytrzyma, kiedy będziesz klientem drwiącym, poniżającym, uważającym się za kogoś lepszego…itp A ten kto wytrzyma, przegra życie. Mobbing jest karalny, naucz się kodeksu pracy i nie bój się go wykorzystać. Albo się go nie ucz, tylko pieprz to! Pieprzyć to, co o Tobie mówią, osoby które Cię nie znają. Pieprzyć pracę, która Cię nie rozwija, tylko wpędza w chorobowe, a  później dowiadujesz się, że nie masz prawa do zasiłku, bo nie masz na papierku odpowiedniej kwoty “murzynie”. Nie mam nic do murzynów, to są istoty, ludzie tak jak i my, ale byli niewolnikami! Takie są fakty! Niewolnictwo już oglądaliście w filmie “Przeminęło z wiatrem” w 1939 roku.  Zostało zniesione formalnie wcześniej w jakimś 1815 roku. BTW… Jeżeli wiesz, że stać Cię na więcej, a nie jesteś doceniany, to spakuj się w pudło i wyjdź. Jeśli znasz swoją wartość i wiesz czego chcesz, osiągniesz to. “Nie rób tego co łatwe, tylko rób to co dobre”. Przeczytałam kiedyś gdzieś ten tekst, jest bardzo prawdziwy! Życie daje Ci znaki na każdym kroku, lecz Ty przez swój wewnętrzny strach i lenistwo nie widzisz ich. Rób coś, nie żyj życiem innych, żyj swoim. Nie trać czasu, na tracenie czasu! Nie obgaduj ludzi! Nie oceniaj ich wyborów! Rób coś, możesz wyszywać, dłubać w silniku, czytać, biegać, po prostu zajmij się sobą i przestań pieprzyć.

Teraz trochę prawdy do bardzo młodych ludzi, i tych starszych też…  Dziewczyna, chłopak… Odejdź również od kolegów, koleżanek, którzy Cię nie akceptują, nie rozumieją, są zazdrośni, bo dzisiaj masz droższe buty, albo coś Ci się super udało! Dostałeś lepszą ocenę, awans w pracy! Albo koleś który się podobał Twojej koleżance , spojrzał się dzisiaj na Ciebie, a nie na nią, bo taką miał ochotę i zostałaś przez to wyzwana od najgorszych ścierek. To nie jest Twoja, ani dobra przyjaciółka, ani koleżanka i będzie tak najprawdopodobniej postępowała z kimś innym, jeśli Ty, sobie na to nie pozwolisz. Zostaw takich ludzi,bo oni muszą sobie sami z tym poradzić. Podziękuj za naukę którą Ci ofiarowali i idź w piz… przed siebie. Czyń swoje dobro, a im wybacz, życie ich zweryfikuje samo;) Napisałabym coś jeszcze o ludziach, którzy decydują się uczyć młodzież w szkole…ale to innym razem. Powinna być jeszcze okazja…

Przez tą sesję chciałam pokazać, że można iść przed siebie z wiarą, że dasz sobie radę w każdej sytuacji. Pakujesz się w torbę, zabierasz ją ze sobą, nie ważne co w niej jest, Ty idziesz swoją drogą. Ty decydujesz o swoim życiu. Ściągasz ubrania “Pani Bogatej”, wyciągasz z torby dżinsy, wygodne buty od But Love i nie denerwujesz się tym, że nie wzięłaś do portek bluzki. Wyjście jest zawsze z każdej sytuacji. Wyciągasz chustkę, robisz z niej wygodne okrycie i łamiesz konwenanse, ale nikogo przy tym nie obrażasz. Jesteś sobą! Jesteś indywidualnością, która zawsze będzie pasować do jakiejś układanki, ta układanka już czeka właśnie teraz na Ciebie, ktoś ją układa i brakuje mu jednego elementu tworzącego piękny krajobraz spokojnej, bogatej w kolory krainy. Pamiętaj, jak przerobić dżinsy, bo to pierwszy dobry objaw na przerobienie własnego życia w tą wygodną,odważną, dobrą stronę;) Człowiek zawsze jest pomiędzy czymś, a czymś… normalnie jak w więzieniu, jesteś pomiędzy tym co czujesz, a tym co wypada. Skończ z tym.. znajdź w sobie siłę. Nie jest wstydem mówić jasno i wyraźnie, o tym czego pragniesz, za czym tęsknisz. Wstydem jest się tego wyrzec, udawać, że masz skorupę, która, uwierz mi prędzej czy później pęknie sama. Nie wolno porównywać nam się z innymi, ani innych porównywać do nas samych. Pamiętaj, że mogą stać przed jedną rzeczą trzy osoby i mogą widzieć ją zupełnie inaczej. To są złote zasady! Należy je zakodować! Czaisz, czy tylko Ci się wydaje? Jeśli Ci się wydaje, będziemy to wałkować.. A teraz przerwa……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

Ps. Aniu wypiłaś już kawę, albo zapomniałaś jej pić;)

Dziękuję za spontaniczną, cudowną sesję Dorota Korcz. Zajrzyjcie na jej stronę https://www.facebook.com/BoyaliFoto-Dorota-Korcz-Fotografia-232252026798131/?pnref=lhc

Dziękuję But Love za piękne buty https://www.facebook.com/butlovee/?fref=ts Zapraszam do ich sklepu.

Dziękuję Ewie Figarskiej za info, gdzie jest torba. Zapraszam na jej stronę, także robi ciekawe projekty https://www.facebook.com/ewajeziak?fref=ts

I Dziękuję Zbyszkowi za pożyczenie torby:*

Zachęcam do pisania pod postem komentarzy, tego co myślisz, czy się zgadzasz, czy też nie. Do napisania czegoś o projektach, abym wiedziała…;)

Projekt czarny/Agata Orczykowska Szu

Projekt recykling/ Agata Orczykowska Szu

Zapraszam na zdjęcia:

Invalid Displayed Gallery