Tags

, , , , , , , , , , , , , , ,

Bluzka z falbanką przyszła szybciej niż lato, a to dlatego, że tkanina pięknie patrzyła na mnie swym błyszczącym, zaczepiającym czarem. Zaczepiała tak ostentacyjnie, że nie mogłam tego olać w tym przypadku! Mało tego prosi o koleżankę i będzie ją miała. Będzie spódnica do kompletu, ale to już innym razem, w innym poście. W całości, ta para zabłyśnie w waszych oczach w letnim plenerze, także cierpliwości..  Zapragnęłam lata! I nie zawsze można mieć to, czego się pragnie! Nie zawsze na już, nie zawsze w danej chwili, czasami w ogóle! Czasami trzeba trochę zaczekać! Czasami dłużej, niż trochę! I wtedy można się z tym pogodzić i mieć choć namiastkę. Stworzyłam sobie namiastkę lata. Lato jest zdecydowanie za krótkie!! Pogoda także w kratkę, trzeba korzystać z każdej chwili na maksa. Chciałabym w to lato, mieć kobiece ubrania. Falbanki, odkryte ramiona i połyskliwe tkaniny będą uzupełniały letnią garderobę na 5 z plusem. Tak to chyba widzę, romantycznie, delikatnie!  Te “ciapy błotne” na drodze, deszcze, śniegi, wirusy, które polują na nas jak łowca na zwierzynę, żeby zainfekować nas i położyć do łóżka z temperaturą, ubieranie się na cebulkę i znoszenie minusowych temperatur już mi się znudziła.

Sesja na chmurkach uratowała moją zimową “depresję” i uzupełniła braki witaminy D3. Zimą nie zawsze ten plener jest możliwy… a ja już mam w ogóle takie szczęście, że zazwyczaj jak jest piękna zimowa pogoda, z pięknym białym krajobrazem i słoneczkiem, to ja jestem w pracy, fotograf każdy zajęty i nie ma kogo fotografować. Bywa! Są także szczęśliwe dni:) Równowaga musi być zachowana. Mam nadzieję, że ten prosty pomysł na bluzkę spodobał się wam, a błysk tkaniny, który trochę widać i na zdjęciach, także oczarował i rozweselił wasze buzie;) Bluzka jest tak naprawdę zgodnie z obietnicą, pisałam ostatnio, że trochę było pod górkę, bo to wszystko trzeba kupić, uszyć, poświęcić dużo czasu i pieniędzy, a mam też dzieci i pracę i że w związku z tym ambitniejsze projekty są w drodze.. Jestem pewna, że rozumiecie i że te proste pomysły i sesje sprawią, że będziecie i tak mięli wypić przy czym kawę. W następnym poście będzie jeszcze sukienka  na końcówkę karnawału. Oczywiście z  mojego ulubionego weluru, ale tym razem welur ubrudził się na czarno i będzie z małą niespodzianką:) 

Pomysł na bluzkę Agata Orczykowska Szu

Zdjęcia: Beata Maciejewska