Tags

, , , , , , , , , , ,

Spódnica i bluzka po raz kolejny. A jednak różnią się od tych z poprzedniego postu, choć tkanina ta sama. Spódnica jest bardziej rozkloszowana, na guziki. Bluzka z falbanką, która już gościła na blogu, doczekała się dołu:) Cały ten komplet kojarzy mi się z dziewczęcością, kobiecością chodzącą po trawie z rosą. Świeży, piękny i na swój sposób seksowny komplet, wprowadzi was kobiety w świat nostalgii, natury, dziewczęcego piękna, radosnego śmiechu, naturalności najważniejszej na świecie.

Do spódnic chyba trzeba dorosnąć, ja pół swojego dotychczasowego życia, byłam bardzo na “nie” jeśli chodzi o kiecki. Spodnie zawsze i wszędzie! A teraz uwielbiam kobiecość w tym wydaniu. Inspiracją dla mnie była stara spódnica mojej mamy. Pamiętam ten krój w wersji białej. Uwielbiałam jako mała dziewczynka trzymać się jej i przymierzać ją, kiedy mama nie widziała. Teraz sama jestem mamą. Widząc siebie w takim wydaniu z moimi dziewczynkami przy boku stwierdzam, że jest to piękny obrazek. Spódnica bardzo ładnie wygląda także z czarnymi i białymi obcisłymi bodami na ramiączkach, już to sprawdzałam. Każdy inny kolor także pasuje. Bluzka z kolei uroczo wygląda do  jasnych opiętych dżinsów, ale także do fajnych szortów. Do tego urocze balerinki wprowadzą nas w świat Audrey Hepburn. Jakoś ona najbardziej kojarzy mi się z takim stylem i balerinkami, a wam? Tkanina jest tak piękna, że zakupiłam jej dużo więcej, aby pokazać wam inne propozycje dziewczęcości. Modelka do tego, dziewczęca i naturalna idealnie prezentuje ten stan błogości. Madziu dziękuję:) Spódnica i bluzka dla was kobiety, zawsze i w różnym wydaniu.

Dziękuję za zdjęcia Dorota Julia Korcz

Dziękuję spódnicy mojej mamy za inspirację.

Dziękuję tym którzy mi teraz pomagają w realizacji mojej pasji.

Projekt: Agata Orczykowska Szu