Tags

, , , , , , , ,

Bluzka na spacer trochę w stylu dzikiego zachodu, z małym dodatkiem na szyję i oczywiście patchwork, który uwielbiam. Tkanina trochę zamszowa i przyjemna. Nie oddam jej nikomu, bo ją polubiłam i Lolek też. A poza tym, to recykling. Była to poszwa na kołdrę, ale poszwa wielka jak dla króla, a kołdrę mam małą jak dla siebie;)Mój patchworkowy wymysł, zapinany jest z tyłu na guzika. I jak ? może być? Czy coś byście tu zmienili? A jeśli nie lubicie takiego stylu, to czy podoba wam się tak patrząc z boku, na kimś?

Przyznam szczerze, że styl wyznaczam sobie sama, nie patrzę aż tak bardzo na to co się dzieje, uważam, że trzeba iść razem, ze swoją zgodą dotyczącą mody, życia, wszystkiego. Trochę czasami wciskam się pod prąd licząc się z tym, że duże grono odbiorców stwierdzi, że to jest nie w jego stylu, ale lubię to, nie boję się tego. Każdy ma prawo być odbiorcą tego, czego chce, być obiektywnym człowiekiem, lub nie. Zakładać bezpieczne, sprawdzone ubrania, lub zaszaleć. Ja cieszę się z każdej opinii, z każdej wyciągam wnioski. Widzę też, że zdania są podzielone, co do moich pomysłów, to też dobrze! Bo coś się dzieje, nie jestem nijaka. Czasami zdania są tylko dobre i wtedy zastanawiam się o co chodzi, ale ogólnie dziękuję za wszystko.

Następny post, to też patchwork:) Bardzo ciekawy, także czekajcie, a póki co zapraszam na bluzkę i Lolka:)