Tags

, , , , , , , ,

Koszula XXL . Tak wiem, że coś wam przypomina, ale to nie ta sama koszula. Ponieważ wersja na wpust do dżinsów bardzo się spodobała, postanowiłam zrobić taką w rozmiarze XXL. Po drugie dlatego, że lubię spać w męskich dużych koszulach i lubię też w takich chodzić do krótkich spodenek. Pierwsza myśl była o sesji z poranną kawą, ale spontany są cudowne. Pewnej niedzieli moja przyjaciółka Beatka miała ciąg dalszy 40 – tych urodzin, a ponieważ był ciepły dzień i moje dziewczynki lubią do niej jeździć, to wybrałam się do niej posiedzieć w miłym gronie jej rodziny. Beatki “synowa” robi zdjęcia i mówi “Agatka mam dzisiaj aparat, może porobimy jakieś zdjęcia” i wszystko pięknie się zgrało, bo moja kochana krawcowa, która spełnia moje zachcianki trzymała moje ubrania u siebie w domu, jest do niej rzut beretem. Także szybko w mój najszybszy czarny samochód i już działamy. Patrycja stwierdziła, że taka koszula jest przyjemna w każdej aranżacji, zatem zabrałyśmy balony, moje cudowne córki i ich nową koleżankę i pojechały baby w siną dal;) Czy lubicie takie koszule? Uważacie, że są wygodne, i mają swój fajny luźny i oryginalny charakter? Czy lubicie czasami wyglądać jak ściągnięte dopiero z łóżka? Ja uważam, ze koszula zawsze i w każdym możliwym wydaniu jest ok:) A w takiej absolutnie nie trzeba się spinać, tylko łapać wiatr we włosy na polu, na spacerze po łące, na wyjściu do sklepu po bułki, czy też spaniu w niej w łóżku ze swoim ulubionym misiem;) Paseczki na koszuli bardzo przyjemne. Cieszę się, że są ludzie, którym podoba się to, co robię w wolnym czasie. Cieszę się że, takie fajne Panie fotografki pracują ze mną i chcą poświęcić swój czas, na fotografowanie mnie, moich projektów i poświęcaniu swoich umiejętności na obrabianiu zdjęć. Bez nich byłoby ciężko:) Koszula XXL zaprasza na chwilę spędzenia czasu w jej towarzystwie.